Zaklepane
-
* Od 19 grudnia 2026 r. będę emerytką.*
*Jakkolwiek to brzmi (nie za ciekawie). *
*Zaczynam poszukiwania pracy do dorobienia.*
*I niczym się nie martwię...
3 tygodnie temu
Dzisiaj pochwalę się nie moimi pracami, ale dziergadełkami, które upolowałam zupełnym przypadkiem na Wyspie Słodowej. Ilekroć widziałam na różnych blogach zdjęcia opakowanych drzew zastanawiałam się, jak to wygląda na żywo. Mogę już teraz powiedzieć, że wygląda interesująco. Szkoda, że to była taka krótkotrwała instalacja. Powstała przy okazji akcji Wrocławianie na polanie, ale niestety nie zanotowałam dokładnie autorstwa, coś mi się tam kołacze po głowie, ale nie napiszę, bo dokładnie nie pamiętam.
I zdjęcie właścicielki z różowym, jakby inaczej, lizakiem. Przez chwilę się zawahała, czy by jednak nie wybrać niebieskiego, ale ostatecznie została przy tym wyborze. Nie myślcie sobie, że to biedne dziecko, któremu spacza się osobowość, zmuszając do bycia dziewczynką ;) Jej najnowszym bohaterem został samochodzik Zygzak.
Weekend Bożego Ciała spędziłam na wsi u rodziców. Chowając się w altanie przed deszczem zaintrygowało mnie uporczywe ćwierkanie. Wszystko wskazywało na to, że gdzieś w okolicy ptaszki uwiły sobie gniazdo. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie postanowiła go wytropić. Moja zabawa w Sherlocka skończyła się, nim się na dobre rozpoczęła.