Nie wiem, jak wy, ale ja uwielbiam girlandy świetlne. Szkoda, że te wszystkie lampeczki, które wiszą w okresie zimowym latem znikają. Tak, tak, wiem, jak jest zimno i ciemno, to kolorowe punkciki wprowadzają trochę radości, ale za to latem o wiele przyjemniej posiedzieć pod światełkami na zewnątrz niż zimą ;)
Na szczęście i my coraz odważniej sięgamy po lampiony na letnie wieczory. Osobiście preferuję te z własnym, słonecznym źródłem zasilania. Zapalają się po zmroku i gasną, gdy już śpimy. Warto też czasem stworzyć nastrój i zapalić świece, nie tylko te odstraszające komary, ale i zwykłe. Żeby jednak nie chować ich przy każdej zmianie pogody i podmuchach wiatru postawiłam na beton! Wystarczyło kupić worek gotowej mieszanki dostępnej w każdym sklepie budowlanym za około 10 złotych, odłożyć kilka kubeczków po śmietanie i są - świeczniki z betonu :)
Mogą dodatkowo posłużyć za obciążniki :)
Betonowe świeczniki inspirują w wyzwaniu:
Ostrzegam tylko, że betonowe "rzeźby" potrafią uzależniać :D Co jeszcze u mnie powstało? Wkrótce zobaczycie :)