wtorek, 14 czerwca 2016

Kwietniowa mozaika

Tak, tak, wcale się nie pomyliłam - ja wciąż w kwietniu! Muszę nadrobić dwa miesiące kwitnące. Kwiecień i maj były takie piękne - kolorowe tulipanami i pachnące bzami, żal byłoby nie wrzucić z nich chociaż zajawki. A tu już czerwiec depcze po piętach makami i różami. Póki co, zbiorczo - kwietniowa mozaika. Jak już było w miarę ciepło, to było na prawdę pięknie :)
Tylko magnolie mi umknęły. Poraził je mróz w szczycie kwitnienia i w jedną noc wszystkie sczerniały.

I jeszcze trochę roślinek z Wrocławia :) Tulipany Calineczkowce (oczywiście nie tak się nazywają, ale wyglądały na takie, z których niejedna mała dziewczynka mogłaby by wyjść :)
Dużo więcej było pięknych kwiatów w czwartym miesiącu, ale zapatrzona w ich piękno zapominałam o wyjęciu aparatu :)

wtorek, 31 maja 2016

Korzonek

- O, jaki ładny korzonek! Patrz mężu!
- No ładny, co z nim zrobisz?
- Jeszcze nie wiem. Może pomaluję? Na złoto na przykład :)




czwartek, 21 kwietnia 2016

Marcowe kwiaty, o zieleninie 02 oraz świąteczna serwetka i baranek na trawie


To jeden z tych wpisów, który czekał na skończenie i się tak doczekał, że podzieliłam go na dwie części. A raczej rozdzieliłam go na dwa posty. Dwa całkiem różne wpisy, każdy z innej beczki.

Przechodząc jednak do sedna i trzymając się tytułu, będzie o marcowych kwiatach. Kolorem lutego był żółty natomiast marzec... marzec jest w fioletach. Zresztą popatrzcie sami :)
Zaczynało się niewinnie. Między innymi od moich ukochanych przebiśniegów.
Potem przyszedł czas na irysy, przylaszczki i całą resztę wraz z królującymi krokusami!



Ten zagonek poniżej należy do mojej mamy. Teraz kwitną tak tulipany - gęsto i obficie, niestety nie widziałam :( będę już po opadnięciu płatków, a nie ma mi kto zdjęcia zrobić.
Zdjęcie zrobiłam w Wielkanoc. Skoro już jesteśmy przy świętach, to skusiłam się na wydzierganie serwetki do koszyczka. Zaczęłam moim wymarzonym schematem, którego jakoś nigdy nie mogę ukończyć. Teraz też nie skończyłam, ponieważ serwetka byłaby za duża, gdyby przerobiła cały wzór. Ale się nie poddaję, muszę tylko zakupić cieńszy kordonek, żeby była delikatniejsza.
Z koszyczka powędrowała na stół pod szybko zaaranżowaną dekorację z zielonym. Ups! Znowu zapomnieliśmy wysiać rzeżuchę! Poratowałam się mchem :) Mech + kryształowy półmisek + baranek, świeczka i kilka czekoladowych jaj. Bardziej na łatwiznę pójść nie można było ;P
I nie zajmował wiele miejsca :) tak potrzebnego na stole w czasie świąt ;P
Na koniec chmura, która nam towarzyszyła w drodze powrotnej na Dolny Śląsk. Piękna :)

Jeszcze jedno ogłoszenie :) Jak zauważyliście robię namiętnie zdjęcia kwiatom, ale nie tylko. Nie jestem zawodowym fotografem, nie jest to moje źródło utrzymania więc niektóre postanowiłam udostępnić do pobrania, żeby się nie kurzyły.

TUTAJ możecie je znaleźć. Całkiem za darmo do użycia według potrzeb :)
pozdrawiam
Emi

środa, 20 kwietnia 2016

Retro po polsku, czyli PRL na ścianie

Stare planszówki doczekały się w końcu oprawienia i powieszenia. Tak, tak, stare gry planszowe z lat osiemdziesiątych. Ich grafika urzekła mnie już dawno. Ponieważ są zniszczone, instrukcje dawno zniknęły w pomrokach dziejów, a ilustracje są urocze więc nie miałam oporów przed ich powieszeniem. No i patrząc na nie wracam myślami do dzieciństwa :)

Obie pochodzą ze starych czasopism młodzieżowych, podklejone na tektury przez siostrę lub brata, służyły nam do zabawy w długie zimowe wieczory. Mapa Polski jest rozbrajająca ze starymi nazwami państw. Pamiętam, że każde "zwiedzane" miasto mogło się poszczycić przynajmniej jedną, wspaniałą fabryką, może z wyjątkiem Hajnówki :) I zwróćcie uwagę, że to były czasy, gdy krasnoludki mieszkały w Suwałkach, a nie Wrocławiu ;P
Co myślicie na takie retro obrazki na ścianach? Często do ozdoby wnętrz wykorzystujemy stare motywy made in USA, a przecież też mamy czym się pochwalić. PRL był, jaki był, ale dobrych ilustratorów, artystów i rzemieślników nigdy nam nie brakowało. Fajnie mieć coś, co jest osadzone w naszej kulturze.
Mam, na strychu u rodziców, jeszcze kilka ciekawostek zachomikowanych z PRLu i lat 90`tych. Jak się do nich dobiorę obiecuję pokazać :) A jak u was? Znajdzie się coś? Czasami dopiero po oprawieniu banalny obrazek, czy grafika nabiera blasku. Rozejrzyjcie się, poszperajcie w starych kufrach!

 

wtorek, 19 kwietnia 2016

Obrazek z piórkami - DIY


Kompletuję i oprawiam obrazki na ścianę. Z myślą o oprawieniu w przyszłości utykałam różne znaleziska po pudełkach i szufladach no i teraz nie mogę ich znaleźć :P Na przykład piękne, niebieskie piórko sójki... gdzież ono jest? No właśnie piórka. Ptaków lata wokoło pełno, zdarza się im zgubić trochę pierza od czasu do czasu. Co znalazłam ciekawszy okaz, to wkładałam do doniczek stojących przed domem. Niestety przyuważyłam ostatnio, że Młodszy Kot zwany Jaskrem zainteresował się moimi znaleziskami i bezczelnie wyciąga je z doniczek. Zabawę ma przy tym przednią. A ja się zastanawiałam kiedy będę miała pióropusze doniczkowe - no nigdy, przy jego zapędach zabawowych :) Pozbierała więc co tam miałam i postanowiłam zagospodarować w inny sposób.
Poniżej winowajca zamieszania natchnienia .

Oprawianie natury i wieszanie jej obok grafik i obrazów szalenie mi się podoba, szczególnie, gdy natura sama pcha się w ręce. Koszt takiej zabawy niewielki. Najpierw zebrałam co miałam... a nie najpierw zakupiłam ramkę w Ikei, jedną z tych najtańszych 30x40, Fiskbo - jej zaletą jest, że jest leciutka. Ponieważ cały czas ciągnie mnie ostatnio do błyskotek więc przemalowałam ją na złoto :) Rozłożyłam na kartce piórka, żeby dobrze je dopasować. Stwierdziłam, że mogłoby być ich więcej więc jedno dorysowałam. Chyba słabo widać ślad ołówka na zdjęciach. Potem lekko wilgotnym pędzlem, całkiem spontanicznie, pobazgrałam je czarnym tuszem. Kartka jest nabłyszczana, to odwrotna strona jakiegoś nadruku, który wyjęłam z innej ramki.

Gdy tusz wysechł (prawie, bardzo niecierpliwa jestem :P) naniosłam klej podkładowy pod złotą folię na moje malowane piórko.



 
Następnie nałożyłam złoto, korzystając ze złotej folii. Efekt spodobał mi się więc na taśmę dwustronną przykleiłam pozostałe piórka. Nie miałam niestety przezroczystej taśmy, skorzystałam ze zwykłej, ale i tak jej nie widać. Użyłam złota w folii ponieważ zależało mi na naprawdę błyszczącym efekcie, a farbą akrylową nie uzyskałabym zamierzonego celu. Poza tym złoto z folii daje bardziej szlachetny wygląd.


Trochę się bałam, czy ta ramka sprawdzi się przy koncepcji z trójwymiarowymi elementami, ale pleksi docisnęła jeszcze piórka i wyszło ok. Pozostało tylko oprawić obrazek i znaleźć mu odpowiednie miejsce na ścianie.
Pierwsze pióro od lewej, to chyba gołębie, drugie wiadomo - dorysowane, trzecie przywiał do nas podczas zeszłorocznej wichury wiatr od sąsiada dalszego - pióro pawia. Kolejne znalazłam chyba we Wrocławiu, wygląda na ozdobne z jakiegoś kapelusza, czy innego ustrojstwa, a ostatnie nie mam pojęcia do kogo należy :) - Jaskrowi z gardła wyrwałam, no powiedzmy, że z łapek, właśnie miał sobie je wpakować w zęby. Niestety nie mam pióra zaprzyjaźnionych srok, bo zmarniało całkiem w doniczce, ale myślę, że jeszcze takie znajdę. No i muszę wygrzebać to od sójki niebieskie. Jak znów nazbiera mi się kolekcja, to oprawię w kolejną ramkę.

Na koniec Japoneczka :) moja stara grafika - akwaforta. Dziewczę oprawione jest w ramkę z odzysku również pomalowaną na złoto. Ludzie patrzyli na mnie, jak na wariatkę, gdy wyciągałam z kontenera remontowego ramki. No cóż, likwidowało się jakieś biuro i wszystko leciało do śmieci, żal było nie skorzystać! Wytachałabym stamtąd jeszcze dorodną palmę, ale miała robaka, chociaż może bym ją wyprowadziła na prostą, jak teraz o tym myślę. No nic :) było minęło. Miałam mało czasu na decyzję, bo właśnie podjeżdżał mój autobus ;p
PS. Piórka zawisły ostatecznie zupełnie w innym miejscu niż planowałam. I jest im tam dobrze. Będą pięknie lśnić w słońcu. Patrząc na nie mam już koncepcję na kolejną kompozycję z piórkami :) już bez dorysowywanych elementów, ale wciąż ze złotem!

piątek, 18 marca 2016

Pudełko, malowane doniczki i dnia kobiet ciąg dalszy

Zastanawiałam się, czemu decupaż mi nie wychodzi, chyba nie mam do niego serca. Za bardzo też kojarzy mi się z tymi wszystkimi około romantycznymi klimatami, które do niczego mi nie pasują. Chociaż nie powiem, piękne rzeczy ludziom wychodzą spod łapek. Mi wyszło takie pudełko na herbatę. Dość ascetyczne w stylu, ale takie miało być. Na wierzchu mapa i żaglowiec wiozący zapas herbat :) W środku zrobiłam przegródkę na resztki z pudełek. Nie lubię trzymać w szafie pudełek z jedną saszetką więc teraz te ostatki lądują w przedziale, a obok luzem czarna.

Dzień kobiet już dawno minął, ale u mnie wciąż trwa - w mniejszych i większych radościach dnia codziennego :)
Ciasto z buraczkami pieczonymi zadomowiło się u nas na dobre :) bardzo dobre, mniam.
Od jakiegoś czasu szukałam okrągłego lustra i proszę, trafiłam w pepco na idealne. No może nie całkiem idealne, bo właśnie je przemalowałam :) Cena była niewątpliwie idealna. Jako czarne również dobrze się prezentowało, a jednak musiałam je dostosować do pewnego pomysłu. Ciekawi, gdzie zawiśnie?
Przemalowałam też doniczki, trochę do kompletu. Na całościowy efekt musicie poczekać. Nie zdążyłam przed zachodem ze zdjęciami. Postaram się, to nadrobić ale nie obiecuję kiedy. Chciałabym wam też pokazać, jak wcześniej wyglądała aranżacja na parapecie z roślinami, a jak teraz będzie się prezentować ale do tego potrzebuję dobrego światła i chwili czasu. Z tym drugim może być gorzej, bo w najbliższych dniach będę urobiona po łokcie.


wtorek, 8 marca 2016

No wpadłam, jak śliwka w kompot!

Dziś będzie tak trochę bardziej nietypowo. Zazwyczaj się aż tak nie uzewnętrzniam. Ale muszę, bo pęknę!
Wyobraźcie sobie, że spełniłam swoje marzenie z dzieciństwa. Niby nic, ale jednak wiele. Przymierzałam się do niego już od czasów studiów, potem tutaj, we Wrocławiu, corocznie sobie obiecywałam, że już, to ten rok na ten krok. I nic.

Dostałam nauczkę za swoje opieszalstwo. Przecież mogłam się odważyć wcześniej!
Przyznajcie ile jest takich rzeczy, których nie robicie, bo wydaje się wam, że jest na nie za późno? Albo boicie się, że nie spełnią waszych oczekiwań i w sferze marzeń pozostając są tam o wiele bezpieczniejsze? A może boicie się porażki? A może blokuje was jeszcze coś innego? Przypomnijcie sobie, co na prawdę wam sprawiało kiedyś frajdę, ale to porzuciliście z różnych powodów.
Wcale nie musicie być najlepsi, liczy się radość płynąca z robienia tego, czego na prawdę się pragnie. Oczywiście nie piszę tu o ekstremalnych pragnieniach, które skrzywdzą drugą osobę, o egoistycznym dążeniu do samozadowolenia. Zresztą, myślę, że wiecie o co mi chodzi :)

A moje marzenie? No cóż, marzyłam będąc dzieckiem o zostaniu łyżwiarką :) Niby nic wielkiego, ale nie dla dziecka, które lodowisko mogło zobaczyć jedynie w telewizji podczas transmisji sportowych. W starym, "dobrym" PRLu transmisje z zawodów z łyżwiarstwa figurowego były czymś normalnym, w końcu to sport narodowy na wschód od Bugu.
Nawet okoliczne rowy nie miały tyle wody zimą, żeby się ślizgać na butach. Każdy kawałek lodu był cenny. Byłam niczym Gerda, której kawałek lodu utknął w sercu. Niespełnione marzenie odstawione na półkę.

A może był w tym większy plan? Bo zdecydował za mnie trochę los. Zanosiło się na to, że znów wyprawę na lodowisko odłożymy do przyszłego sezonu. Tak się jednak złożyło, że wygrałam wejście dla dwóch osób na lodowisko i szkoda było nie skorzystać (serwis www.wroclaw.pl tak mnie uszczęśliwił :) No to pojechaliśmy. I wpadłam, jak śliwka w kompot. Dawno nie czułam takiej czystej, pełnej radości. Wyrzuciłam ze swoich myśli wszystko, co je zatruwa. Odkryłam nową pasję i miłość :) I to w idealnym momencie. Właśnie czegoś takiego potrzebowałam, żeby nie wypaść na zakręcie, na którym utknęłam.
I już wiem, jaki będzie następny krok. I następny. Wiem do czego powinnam wrócić, co zostawić za sobą, a czemu pozwolić się toczyć własnym torem. Niech to jedno spełnione marzenie pociągnie za sobą kolejne.
Zatem dziewczyny, cycki w górę i do przodu!!!

 PS. Zamówiłam sobie łyżwy, obawiam się, że jak przyjadą będę z nimi spała, jak pięciolatka :P Wiem, że wiosna, ale z drugiej strony wyprzedaże i kryte lodowiska czynne jeszcze do końca kwietnia ;P A od października nowy sezon :)
PS.2. Łyżwy może miałam pierwszy raz na nogach, ale przyznaję się, że pół dzieciństwa zjeździłam na wrotkach (więc technikę jazdy miałam jako tako opanowaną). Przydałyby mi się nowe, poczekam może do urodzin z ich zakupem, bo na wrotki nie ma takich fajnych przecen. Stare podobno siostra eksploatuje ^^
PS.3. Na tapecie mam sporo dziergania szydełkowego plus parę innych rzeczy więc kolejne wpisy będą już normalne :)
pozdrawiam  :)
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Labels

scrapbooking (52) #scrapbooking (47) cardmaking (37) Art Piaskownica (36) Boże Narodzenie (34) scrap (34) card (33) domowe (33) miniatura (33) miniaturki (30) filc (29) dekoracja (27) mini world (27) felt (26) #Christmas (25) kartka (25) wyzwanie (23) kartki (21) mini domek (20) szydełko (18) #cardmaking (16) domek dla lalek (16) crochet (15) muchomorki (15) papier (15) broszki (13) filcowanie (13) #craftmaking #paper (12) broszka (12) ozdoba (12) ptaki (12) filcowe zwierzątka (11) mixedmedia (11) o tym i owym (11) ATC (10) BN2019 (10) dom (10) ozdoby na choinkę (10) przypinka (10) kartka urodzinowa (9) kot (9) lalka (9) przypinki (9) zawieszki (9) Christmas card (8) Wielkanoc (8) atc card (8) koty (8) kwiaty (8) szycie (8) #LO (7) #craftmaking (7) #itdcollection (7) BN2018 (7) bottom (7) decupage (7) fimo (7) koloroton (7) lepki (7) miniatures (7) stamp (7) życzenia (7) Xmass (6) bombki (6) candy (6) figurki (6) modelina (6) obrazki i grafiki (6) ogrodowe (6) ogródek (6) artistiko (5) biżuteria (5) dollhouse miniatures (5) drewno (5) dwa kolory (5) fotogra (5) inspiracje (5) malowane (5) mini meble (5) scrapmapka LO (5) wianek (5) święta (5) #Xmas (4) Xmas (4) album (4) anioł (4) cards (4) dekupaż (4) diy (4) foliaTermoton (4) kuchenne eksperymenty (4) kuchnia (4) minialbum (4) na drewnie (4) poduszki (4) ręczna robota (4) stemple (4) tag (4) z papieru (4) zwierzątko (4) #Christmasbombki (3) #lLO2019 (3) #paper (3) #wakacje (3) Jarmark świąteczny (3) Plasticine (3) advent (3) adwent (3) animiguri (3) do książki (3) dollhouse (3) felt bird (3) filcowanie na sucho (3) foto (3) haft (3) itd collection (3) jesień (3) kanzashi (3) kartka wielkanocna (3) komunia (3) konkurs (3) koraliki (3) kubek (3) las (3) mieszkanie (3) mini food (3) morze (3) prezent (3) ramki (3) scrapLO2019 (3) serweta (3) urodziny (3) wiosna (3) świece (3) #digistamp #digistempel #syrena #siren #scrapbooking (2) Christmas (2) Mały Domek (2) Myszkin (2) bajka (2) beton (2) birds (2) box (2) breloczek (2) brelok (2) cardmapka (2) chusta (2) craft`o clock (2) decoupage (2) digistamp (2) digistempel (2) doll (2) drewniana broszka (2) eko (2) galeria ścienna (2) halloween (2) hand made (2) hdf (2) jedzenie (2) kartka dla kobiety (2) kartka straszna (2) kolory (2) kwiaty doniczkowe (2) malarstwo (2) malowana broszka (2) malowany kubek (2) marzenia (2) małe formy (2) małe_formy (2) mech (2) mini jedzenie (2) model papierowy (2) męskie (2) na ścianę (2) naturalnie (2) obrazek (2) ogrodniczka (2) okładka (2) pierwsza komunia (2) piesek (2) plastelina (2) projekt ślubny (2) pudełko (2) recykling (2) retro (2) rozdanie (2) skate (2) storczyk (2) szopka (2) taras (2) ubranie dla laki (2) ubranie dla lalki (2) wnętrza (2) wycieczka (2) wydarzenia (2) wymiana (2) wystawa (2) zakładka (2) zeszyt (2) zima (2) zodiak (2) ślubnie (2) #Holidays #summer papier (1) #Wroclavia (1) #Wroclawskiekrasnale (1) #valentinescard (1) #warzywo (1) #zodiac (1) Arktyka (1) Bałtyk (1) Budapeszt (1) CraftArt (1) Emily of New Moon (1) Grecja (1) Japan garden (1) Japonia (1) Jiji (1) Nowy Rok (1) Warszawa (1) akryle (1) anime (1) artdetail (1) badge (1) baner (1) baranek (1) biedronek (1) brzoza (1) bujo (1) buty (1) calineczki (1) cat (1) cup (1) czarownica (1) czekoladownik (1) darmowe zdjęcia (1) decoration (1) design (1) dla faceta (1) dom japoński (1) domek dla Wiedźmy (1) dress doll (1) dynia (1) dżungla (1) eksploding box (1) elf (1) emalia (1) exploding_box (1) faktura (1) filmy (1) forest (1) free stuff (1) golasy (1) grafika (1) grafika komputerowa (1) grzybki (1) hand (1) handmadeart (1) inchies (1) inna strona (1) instagram (1) itdcollection (1) jajka wielkanocne (1) japońska animacja (1) japoński ogród (1) jaszczurka (1) kaktus (1) kartka 3D (1) kartka na bierzmowanie (1) kartka z kalendarza (1) kartka z rudą kitą (1) kolczyki (1) konik (1) kot czarownicy (1) kredki (1) kwiatki (1) kwiaty z papieru (1) las w słoiku (1) layout (1) lift (1) listy (1) lo (1) magia (1) magnes (1) mail art (1) malowane na tkaninie (1) maskotka (1) małpa (1) moving card (1) na bloga (1) na taras (1) naczynia emaliowane (1) niespodzianka (1) notes (1) obrus (1) okazja (1) opaska na rękę (1) oprawa (1) owad (1) owl (1) owoce (1) paier (1) pamiątka z wakacji (1) pelargonie (1) pierniczki (1) pin (1) pisanki (1) piórka (1) pocztówki (1) podkładka (1) printy (1) prywata (1) przypinka hdf (1) pudełko eksplodujące (1) pudełko zapałek (1) puszka (1) ramka (1) rdza (1) refreszing (1) rocznica (1) romantycznie (1) rower (1) rozdawajka (1) rośliny (1) ruchomy album (1) rzeźba (1) schemat (1) scrapbooking stemple (1) sepia (1) serce (1) serwetka (1) shabby chic (1) shawl (1) skateice (1) skrapki (1) skrzynka (1) smaki lata (1) snow (1) sowa (1) srebro (1) stroik (1) styl crafty (1) styl prowansalski (1) styl rustykalny (1) sukienka dla lalki (1) sushi (1) syrenka (1) słodkości (1) słoik (1) słoiki (1) słoń (1) toadstool (1) toadstool badge (1) uprawa (1) vintage (1) w lesie (1) w prezencie (1) walentynki (1) warsztaty (1) warzywa (1) witch (1) wodnik (1) wpinka (1) wszystkiego po trochu (1) wyniki rozdania (1) wyzwanie kolorystyczne (1) youtube (1) zabawka (1) zainspiruj się (1) zaproszenie (1) zdjęcia (1) ziarnuszka (1) zielony parapet (1) zlot (1) złocenia (1) złote gody (1) złoto (1) łyżwa (1) śnieg (1) śnieżynki (1) życiowe (1)

Translate

wizytorzy

Łączna liczba wyświetleń