Kolorowy znaczy różowy
Chociaż nie wiem, jak stawać na głowie, to dziewczynka pozostanie dziewczynką, a chłopiec chłopcem i żadne gadanie, że płeć jest jedynie uwarunkowaniem społecznym tego nie zmieni. Jak ktoś się czuje małą damą, to pozostanie nią nawet bawiąc się samochodami i biegając w spodniach. Czemu o tym piszę? A no temu, że obserwuję siostrzenicę i jej ciągotki do dziewczyńskich zabawek, kolorów, świecidełek, pachnideł i całej tej babskiej reszty. Patrzę i wzdycham, wzdycham i ubolewam nad zalewem różu i tandety, którą się wciska małym dziewczynkom, a raczej ich mamom. Ale prawda jest też taka, że małe dziewczynki mają jednak tą słabość do mocnych, intensywnych kolorów. Kochają róż, czerwień, żółty, złoty i wszystko co kolorowe. Kolorowe, czyli różowe, jak mnie ostatnio oświeciła siostrzenica. Zabierzcie kilkulatkę do sklepu, a sami zobaczycie :) Wygląda na to, że od różu nie ma ucieczki :) na szczęście jakiś procent małych kobietek z niego w końcu wyrasta.Dobra, chodzi po prostu o to, że nie miałam wyjścia. Sukienka-niespodzianka musiała być kolorowa, inaczej ciocia dostałaby lalką po głowie :) Komplecik powstał w iście ekspresowym tempie, w jeden wieczór (niestety zabrakło wykończenia szczegółów, ale to już przy następnym stroju odrobię).

haha oj tam oj tam. wyrośnie. A róż będzie tylko miłym wspomnieniem. No właśnie, a cóż złego jest w różu? hhmmmm może by coś... haha
OdpowiedzUsuńSukieneczka dla lali akurat na te upały. Piękna.